AI wchodzi do firmy, zanim firma zdecyduje, że je wdraża
Pracownicy korzystają z AI, zanim firma zdecyduje o wdrożeniu. Jak zobaczyć, co już dzieje się w pracy ludzi, i dobrać właściwy następny krok?
Czytaj wpisŻeby korzystać z narzędzi AI dopasowanych do procesów i zadań oraz trybu pracy zespołów i poszczególnych pracowników, firma nie musi mieć własnego działu IT. Poznajemy firmy naszych klientów tak dogłębnie i pracujemy z nimi tak blisko z taką otwartością, że często jesteśmy traktowani jak wewnętrzny zespół.
Tam, gdzie dział IT istnieje, nie konkurujemy z nim i nie dublujemy jego kompetencji - wspieramy go wnosząc nowe spojrzenie, perspektywę i umiejętności, których na rynku pracy dziś jest niewiele. Pracujemy przejrzyście: na każdym etapie wiesz, co robimy i po co - a efekty wdrożeń mierzymy tak, żeby dało się je policzyć w godzinach pracy, w złotówkach, w dotrzymanych terminach, w wymiernych korzyściach dla naszego klienta.

Wdrażaliśmy i szkoliliśmy m.in. dla:
Te same metody stosujemy w małych i średnich firmach:
Nieważne, skąd startujesz. W krótkim czasie, bez zbędnych nakładów czasu i przepalonych budżetów, Twoja firma może zająć na mapie wdrożeń AI pozycję, która najbardziej się jej opłaca - najpierw tę, na którą jest gotowa, wkrótce tę, dzięki której jej obroty, czy dochodowość maksymalnie wzrośną.
Mamy 5-letnie doświadczenie w realizacji projektów AI. Uważnie obserwujemy zmieniającą się rzeczywistość polskich firm. Aby być na bieżąco, realizujemy własne badania. Dzięki nim przekraczamy powierzchowne deklaracje, aby docierać do głębokich potrzeb, niuansów związanych z codzienną pracą - dzięki czemu możemy ją skutecznie usprawnić.
Tak powstała unikalna mapa sześciu postaw wobec AI - stworzona po to, żeby nasi obecni i przyszli klienci nie czuli się zagubieni w rzeczywistości AI. Każde miejsce na mapie ma potencjał, bo wynika z niego konkretny następny krok. Nigdy nie jest nim zakup drogiej technologii IT.
Dzięki tym wzorcom lepiej zrozumiesz miejsce swojej firmy w świecie, w którym AI zyskuje - i będzie zyskiwać - na znaczeniu:
obserwują temat, nie widzą jeszcze bezpiecznego punktu wejścia.
używają tam, gdzie korzyść widać od razu; każdy po swojemu, bez wspólnych zasad.
usprawniali procesy na długo przed obecną falą; od nowych narzędzi żądają dowodu, że coś dodają.
wiedzą, że najpierw trzeba uporządkować proces, potem wybierać narzędzie.
AI przestała być u nich prywatnym narzędziem; ma gospodarza, testy i pilotaże.
wpuszczają AI tam, gdzie waży się odpowiedzialność, pod warunkiem sprawdzalności wyniku.
Prawdopodobnie w Twojej firmie - jak w prawie wszystkich, z którymi pracowaliśmy i które badaliśmy - AI już gdzieś jest od dłuższego czasu. Być może weszła „bocznymi drzwiami”: ktoś nie mówiąc nawet o tym, zaczął tłumaczyć korespondencję, ktoś pisać albo analizować oferty - każdy po swojemu, bez planu.
Według GUS używanie AI deklaruje tylko 8,7% polskich firm. Nasze doświadczenia wdrożeniowe i badawcze pokazują, że dzieje się znacznie więcej - tylko bez efektu w wynikach, a często i bez wiedzy zarządu.
Dystans między „moi ludzie czegoś używają” a „moja firma na tym zarabia” to właśnie odległość na mapie. Da się ją przejść szybko i niskim kosztem - jeśli wiesz, skąd startujesz oraz dokąd zmierzasz.
Pełną wersję raportu - z wypowiedziami zarządów i doprecyzowanymi ścieżkami zmian - udostępniamy naszym klientom i uczestnikom badania.
Znasz to z własnego rynku: klienci oczekują więcej, lepiej i szybciej, a ludzi do pracy jest coraz mniej. AI nie zdejmie z Ciebie tej presji. Może za to sprawić, że ta sama firma, z tymi samymi ludźmi, wejdzie na wyższe obroty.
Tłumaczenia, pierwsze wersje ofert i umów, streszczenia, raporty, wyciąganie danych z dokumentów - to godziny, które AI zamienia w minuty. Odzyskany czas idzie tam, gdzie powstaje Twoja przewaga: do klientów, do sprzedaży, do rozwoju.
Ludzi, których szukasz, na rynku pracy po prostu nie ma - i niestety raczej prędko nie będzie. Zamiast czekać na kandydatów, dołóż swoim ludziom oraz zespołom trzecią rękę: narzędzia osadzone w konkretnym procesie, z zasadami i pomiarem. Firma robi więcej, nie pracując dłużej.
Oferta gotowa w godzinę zamiast w tydzień. Odpowiedzi dla klientów także po godzinach. Wiedza firmy - umowy, procedury, historia projektów - pod ręką, a nie zakopana w skrzynkach i segregatorach. To nie wizja przyszłości, to zakres pierwszych wdrożeń.
Wdrażamy tam, gdzie wynik można sprawdzić, a odpowiedzialność jest jasna: z zasadami nadzoru, z bezpieczeństwem danych, zgodnie z RODO i AI Act. Zero eksperymentów na żywym organizmie Twojej firmy.
Szkolimy Twój zespół z pracy na wdrożonych narzędziach i zostawiamy spisane zasady. Współpraca z nami nie uzależnia - usamodzielnia.
Bez dodatkowych etatów.
Duże organizacje budują działy AI: rekrutują specjalistów, kupują narzędzia, uczą się na własnych błędach - za własne pieniądze. Twoja firma nie musi przechodzić tej drogi, żeby mieć to, co one mają na końcu.
Trzecia Ręka AI działa jak Twój dział AI do wynajęcia. Robimy to, co robiłby Twój wewnętrzny zespół: zbieramy potrzeby z działów, odróżniamy szalone choć ciekawe pomysły od sensownych wdrożeń, prowadzimy pilotaże z jasno umówioną decyzją, wdrażamy, szkolimy i pilnujemy, żeby wszystko działało także pół roku później.
Uczciwie: nie pracujemy na wyłączność i nie zastąpimy całego IT. Ale w zakresie, który wspólnie umówimy, działamy jak Twoi ludzie - znamy Twoje procesy, mówimy po polsku, nie po informatycznemu, i odpowiadamy za wynik, nie za prezentacje.
Kilka dni pracy, w tym u Ciebie na miejscu. Wynik: mapa zastosowań w Twojej firmie - co wdrażać najpierw, co później, czego nie robić wcale i dlaczego.
Jeden proces, pilotaż z miernikiem i z góry umówioną decyzją, wdrożenie z zasadami i szkoleniem. Tygodnie, nie kwartały.
Regularna obecność, kolejne zastosowania, utrzymanie, aktualizacja zasad, szkolenia nowych osób. Twój dział AI - na tyle etatu, na ile go potrzebujesz.
Umów bezpłatną rozmowę online - 30 minut o Twojej firmie, zero prezentacji o nas.
Umów bezpłatną rozmowęZarządy opowiadały nam przy projektach i w badaniu, jak umierają ich rozmowy z dostawcami AI: pół godziny prezentacji, „wszystko jasne, wyślemy ofertę” - i oferta nie na temat albo wcale. Jeśli masz za sobą taką rozmowę, wiesz, o czym mówimy.
Zanim cokolwiek oszacujemy, spędzamy czas tam, gdzie Twoja praca naprawdę się dzieje. Pytamy o proces i dane, nie o budżet.
Z listy pomysłów zostaje to, co ma problem, gospodarza, dane i policzalny efekt. Resztę uczciwie odkładamy.
Jeden proces, jasny miernik, termin. Na końcu decyzja, nie zawieszenie: wdrażamy szerzej albo zamykamy.
Bezpieczeństwo danych, granice odpowiedzialności, kontrola człowieka tam, gdzie błąd kosztuje. I szkolenie całego zespołu, nie tylko entuzjastów.
Utrzymanie, poprawki, kolejne zastosowania. Jak dział - jesteśmy, kiedy nas potrzebujesz.
Pierwszy krok nigdy nie jest zakupem technologii. Jest diagnozą - i dlatego jest szybki i tani.
Właśnie dlatego zaczynamy od diagnozy, nie od narzędzia. Po kilku dniach wiesz, co ma sens w Twojej firmie - nie „w branży”.
W większości firm nie są. Opisanie jednego procesu to część naszej pracy, nie warunek wstępny.
To najczęstszy punkt wyjścia. Narzędzie w rękach jednej osoby to eksperyment. Wynik daje dopiero wpięcie AI w konkretny, powtarzalny proces - z danymi firmy, zasadami i osobą, która za to odpowiada. Tym się zajmujemy.
Pierwsze wdrożenia w badanych firmach to proste, ale wydajne narzędzia, nie systemy za miliony. Skala Twojej firmy decyduje o zakresie, nie o sensie.
Na start nie jest potrzebny. Pracujemy z osobami, które znają proces od strony biznesu, a narzędzia dobieramy tak, żeby dało się je utrzymać bez programisty. Jeśli dział IT jest - pracujemy razem z nim, nie obok.
Rozliczamy się za czas pracy, nie za obietnice: stawkę dzienną ustalamy w zamówieniu, a fakturę wystawiamy co miesiąc za przepracowane dni, na podstawie zestawienia. Przed startem dostajesz szacunek, a jeśli widzimy, że się w nim nie mieścimy, dowiadujesz się o tym od nas, a nie z faktury - uprzedzamy, zanim przekroczymy szacunek. Pierwsza, 30-minutowa rozmowa jest bezpłatna. Diagnoza to kilka dni naszej pracy, warsztat to jeden dzień, wdrożenie - tyle dni, ile potrzeba, żeby narzędzie naprawdę działało w procesie.
Nie. Po bezpłatnej rozmowie wysyłamy do akceptacji zamówienie: zakres, stawka dzienna, szacunek dni, termin startu. Podpisujesz je elektronicznie i to wystarczy, żeby zacząć: umowa powstaje na warunkach regulaminu dostępnego na tej stronie (część B), bez negocjowania jej tygodniami. Pracujemy w Twoim zespole, na Twoich narzędziach i danych, jak własny inżynier wdrożeń; do pracy siadamy w ciągu kilku dni od akceptacji.
Diagnoza: kilka dni. Warsztat: jeden dzień. Pierwsze działające narzędzie w procesie: tygodnie, nie kwartały. Większe programy dzielimy na etapy, z których każdy kończy się czymś, czego zespół naprawdę używa.
Mniej, niż się obawiasz: kilka rozmów z osobami, które znają proces od środka, jedna osoba decyzyjna po Waszej stronie i przykładowe dane. Resztę bierzemy na siebie - po to jest trzecia ręka.
Ten, z kim rozmawiasz na początku. Leszek Giza prowadzi każdą współpracę osobiście, a zespół dobieramy do zadania. Nie przekazujemy klienta „dalej” po podpisaniu zamówienia.
Zasady ustalamy, zanim cokolwiek ruszymy: jakie dane, w jakim środowisku, kto ma dostęp. Wdrażamy z uwzględnieniem wymagań RODO i AI Act, a za obowiązki firmy jako podmiotu stosującego AI odpowiada Wasza firma - naszą rolą jest je z Wami zidentyfikować i opisać.
AI Act wchodzi etapami: zakazane zastosowania i obowiązek przeszkolenia zespołu z AI obowiązują od lutego 2025, główna część obowiązków - od sierpnia 2026. Zależą od tego, do czego AI jest używana. W ramach diagnozy sprawdzamy, które z nich Was dotyczą, i pomagamy spisać zasady korzystania z AI w firmie - tak, żeby ludzie wiedzieli, co wolno, a co nie.
W badanych firmach nikt nie szukał w AI oszczędności na etatach - brakowało rąk do pracy. Narzędzia przejmują powtarzalną część zadań, a ludzie dostają czas na to, w czym są niezastąpieni. Zespół szkolimy, nie omijamy.
Dobieramy narzędzie do problemu, nie odwrotnie. Często wystarcza to, co firma już ma - Microsoft 365, Google Workspace - plus modele AI dostępne przez API. Jeśli trzeba coś kupić, mówimy to wprost. Nie odsprzedajemy licencji ani subskrypcji narzędzi - kupujecie je bezpośrednio u dostawców, my na tym nie zarabiamy.
Miarę ustalamy przed startem: czas obsługi sprawy, liczba spraw na osobę, liczba błędów. Po wdrożeniu porównujemy z punktem wyjścia - liczbami, nie wrażeniem.
Zespół umie używać narzędzia, ma dokumentację i wie, do kogo zadzwonić. Dalsza opieka jest opcją, nie warunkiem - nie uzależniamy Was od siebie.
Bywa, że tak - szkolenia i część doradztwa da się finansować m.in. z Krajowego Funduszu Szkoleniowego. Sprawdzimy Wasz przypadek i powiemy wprost, ale nie budujemy oferty wokół dotacji.
W wywiadach z zarządami jeden wątek wracał częściej niż wszystkie inne: nie ma ludzi do pracy - i nie będzie. Firmy nie szukają w AI oszczędności na etatach. Szukają brakujących rąk. Jesteśmy trzecią ręką: dodatkową parą rąk dla Twoich zespołów i dla Ciebie.
Leszek Giza - ponad 25 lat w IT, współzałożyciel i udziałowiec firmy technologicznej Hycom, którą rozwinął do trzystu osób; z generatywną sztuczną inteligencją pracuje od 2022 roku, na długo zanim stała się modna. Projektował strategie i architektury AI, budował systemy oparte na wiedzy firmowej i agenty automatyzujące procesy, szkolił zespoły od zarządów po pierwszą linię.
Zasada, od której nie odstępujemy: każda współpraca zaczyna się od Twojego problemu biznesowego - nie od technologii. Pracujemy z firmami, które chcą AI używać, a nie tylko o niej mówić - i pomagamy im odnaleźć się w rzeczywistości AI bez zgadywania i bez mody.
O polskich firmach wiemy więcej, niż wynika z naszych własnych projektów: zleciliśmy niezależne badanie jakościowe wśród kadry zarządzającej - 19 pogłębionych wywiadów, realizacja: Qualio. Zwinne badania. Jego wnioski otrzymasz w raporcie „Mapa wdrożeń AI” i w tym, jak dla Ciebie pracujemy.
Wnioski z badania „Mapa wdrożeń AI” i z naszych projektów wdrożeniowych w polskich firmach.
Pracownicy korzystają z AI, zanim firma zdecyduje o wdrożeniu. Jak zobaczyć, co już dzieje się w pracy ludzi, i dobrać właściwy następny krok?
Czytaj wpisPracownik z AI pracuje szybciej, ale firma często tego nie widzi. Dlaczego odzyskany czas znika i jak zmierzyć, co AI naprawdę zmienia w procesie?
Czytaj wpisZarząd może uważać, że firma nie wdrożyła jeszcze AI, gdy pracownicy już z niej korzystają. Jak ustalić, z jakiego miejsca firma naprawdę startuje?
Czytaj wpisWięcej obserwacji z projektów Leszek Giza publikuje na swoim blogu: leszekgiza.com
Trzecia Ręka AI to nowa nazwa zespołu, który dotąd pracował jako Innocy AI. Wdrażaliśmy i szkoliliśmy dla dużych organizacji - Deutsche Telekom, E.ON, Orange, T-Mobile, Empik, Światłowód Inwestycje - i dla firm mniejszych: Punkt X, Stick Solutions, ADHD Warsaw, Pure Play, Operon, a także dla organizacji edukacyjnych i pozarządowych.
Metody sprawdzone w organizacjach, które nie wybaczają błędów, stosujemy w skali i budżecie dopasowanych do Ciebie - tak samo w firmie kilkunastoosobowej, jak w korporacji. W praktyce: systemy odpowiadające na pytania w oparciu o zamkniętą wiedzę firmy, rozwiązania automatyzujące powtarzalne procesy, przepływy łączące AI z systemami, których już używasz, audyty gotowości i zgodności (RODO, AI Act) oraz warsztaty i programy szkoleniowe - od zarządu po zespoły operacyjne.
Rzecz, którą w polskim doradztwie AI mamy tylko my: własne jakościowe badanie rynku. Zanim zaczęliśmy myśleć o doradzaniu Tobie, sprawdziliśmy, jak naprawdę wygląda sytuacja firm takich jak Twoja.
Sprawdź, gdzie jesteś na mapie - pobierz skrócony raport. Albo po prostu porozmawiajmy.